Odp: Czy jest możliwa zdrada poprzez internet???? Psychologia zdrady mówi, że zdradą jest każda nielojalność wobec partnera. Odpowiadając więc na zadane pytanie odpowiadam zgodnie z tym, że jeśli on przez internet flirtuje to jest to już zdrada. Są jednak jeszcze inne zasady definiowania tego pojęcia. Zdrada to pojęcie względne. Nie ma jednej jedynej i słusznej definicji zdrady. Dla jednych zdradą będzie utrzymywanie mimo, że niewinne relacji koleżeńskiej z osobami płci przeciwnej a dla jeszcze innych jest ona tylko wtedy gdy dojdzie do kontaktu fizycznego. Kwestia indywidualna, do ustalenia. Statystyki dowodzą, że łatwiej wybaczyć nam zdradę emocjonalną, niż zdradę fizyczną…. Skąd ta różnica? Zdrada emocjonalna była, jest i będzie tylko pewną formą bliższej relacji, natomiast zdrada fizyczna jest jednorazowym epizodem, bądź trwale budowaną relacją opartą na emocjach i doznaniach seksualnych. Zdrada - portal zdradzonych » Forum dla zdradzonych i zdradzających » Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy Zdradziłam,zostałam zdradzona,żyjemy obokjak długo jeszcze Started by kajka47 on 29.10.2011 00:54:28 07.10.2023 22:22:41. 02.10.2023 01:39:55. Archiwum shoutboksa. Metoda 34 kroków. Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera. 1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj. 2.Nie dzwoń często. 3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku. 4.Nie narzucaj się ze swoją Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. Granice zdrady ustala się razem z partnerem. W jednym związku pocałunek kogoś innego w policzek nie będzie niczym niepokojącym, a w innym związku będzie to już przyczyna do "cichych dni" czy nawet awantury. Dla niektórych rozmowa przez Internet z kimś innym to tylko "niewinny flirt", a dla kogoś innego może to być preludium do realnej zdrady. Ile ludzi, tyle interpretacji. Wiadomo, że różnimy się zakresem tolerancji ;) Tutaj nie chodzi o to, by wykłócać się o to, co jest już zdradą, a co nie jest według naszego uznania. Zdrada zaczyna się tam, gdzie krzywdzimy partnera, kiedy ustaliliśmy, że tego i tego nie robimy, a przekroczyliśmy pewne granice. Nie czytałam artykułu w czasopiśmie, o którym wspomniano w wątku, zatem trudno mi się odnieść do tej treści. Zanim jednak zrobimy coś, napiszemy w Internecie, zastanówmy się, czy nie zranimy tym naszego partnera/partnerkę. Pozdrawiam! Cytuj hansini - 2014-02-23 (19:41) 1 198 242 735 aniolek-tasmanski - 2022-02-28 (15:18) 0 2 982 Mijanou - 2019-07-31 (12:02) 2019-07-31 12:02 przez Mijanou 0 29 578 Mijanou - 2018-07-30 (14:02) 2018-07-30 14:02 przez Mijanou 0 33 989 elvegirl - 2018-04-04 (17:07) 0 34 527 werka89 - 2022-03-14 (13:34) 4 343 227 646 Folgia - 2022-07-25 (01:07) 133 9 173 Agnom - 2022-07-13 (22:27) 766 45 334 kania547 - Wczoraj (17:23) Dzisiaj 20:26 przez Mija62 36 1 672 Jaress - 2022-08-01 (21:03) 31 1 787 pandora__ - 2021-02-25 (08:46) 4 112 346 590 Antoiineette - 2021-05-31 (14:13) 354 27 513 Maialen02 - Wczoraj (21:34) 28 1 284 lariiiive - Wczoraj (11:58) 34 1 604 EliCass - 2022-01-28 (18:33) Dzisiaj 00:19 przez Jaress 32 3 944 EliCass - Wczoraj (21:15) - - - Migotka1248 - 2022-07-25 (20:56) 15 1 841 uska89 - 2022-06-21 (23:10) 43 4 272 Kornell95 - 2022-07-22 (13:49) 273 13 735 Rudakiniak - 2022-07-29 (16:00) 32 2 302 KolorowySlon - 2022-07-19 (21:23) 269 23 697 a458b60956f264ed0330af914b6180e5a2df2966_62e9ac71f137f - 2022-08-01 (14:43) 35 1 871 seba1996 - 2022-07-17 (21:41) 47 4 324 Kar91 - 2022-08-02 (12:23) 2022-08-02 15:48 przez Mija62 16 971 Trzepotka - 2021-12-27 (18:21) 2022-08-02 08:14 przez chwast 4 776 383 303 asia89asia - 2022-07-31 (14:09) 2022-08-02 08:12 przez chwast 21 2 222 Mariannaaaa_91 - 2022-07-29 (13:09) 2022-08-01 14:45 przez Eveen 64 5 267 Agat7707 - 2022-07-25 (15:43) 2022-08-01 14:29 przez Eveen 25 2 306 taka_ona86 - 2022-07-26 (00:47) 2022-08-01 13:30 przez Calla_ 157 9 976 marolek12 - 2022-07-30 (20:41) 15 1 237 Szukam_szczescia1990 - 2022-07-20 (17:30) 12 2 074 lenqa996 - 2022-07-09 (13:55) 76 10 203 boliglupota - 2022-07-25 (12:18) 35 4 322 motylek_na_ramieniu - 2022-07-29 (14:33) 80 6 133 201803111829 - 2014-12-04 (18:57) 478 44 048 melinda Posty: 1 Rejestracja: 08 maja 2019, 21:21 Re: Zdrada przez internet Post autor: melinda » 12 maja 2019, 16:57 Temat zdrady wcale nie jest nowy bo towarzyszyl nam od zawsze. Niestety tak juz jest, ze czasami w zwiazku sie na dluzsza mete nie uklada. Znalezc przyczyne takiego stanu rzeczy wcale nie jest latwo .. szczegolnie kierujac sie tymi wszystkimi poradnikami jakie mozna znalezc w sieci. Wiekszosc z nich to tylko szczatkowe informacje o jakims wiekszym zagadnieniu dlatego osobiscie uwazam wizyte u specjalisty za jedyne rozwiazanie godne naszego czasu. Patrzac na postep technologiczny to niesie ze soba duza plusow w kazdej dziedzinie naszego zycia. Nie mozna tez lekcewazyc zagrozen jakie moga niesc dla naszego zwiazku. Bardzo popularna w ostatnich latach stala sie cyber zdrada ( wiecej do poczytania tutaj ) ze wzgledu na mozliwosci komunikowania sie dzieki intertowi z calym swiatem. Zalozenie konta na portalu spolecznosciowym to jest chwila .. a pozniej rozmaite rzeczy moga sie wydarzyc. Posty: 34 Rejestracja: 15 lip 2019, 13:56 Re: Zdrada przez internet Post autor: » 30 sie 2019, 13:59 W poważnych przypadkach podejrzeń o zdradę polecam wynająć prywatnego detektywa by w razie rozwodu mieć dowody w orzeczeniu o winie. Polecam prywatnego detektywa na . Specjalizuję się on właśnie w śledztwach związanych ze zdrada lub poszukiwaniami osób i mienia. Więcej poczytajcie na jego stronie gabi22 Posty: 177 Rejestracja: 27 lut 2019, 10:28 Re: Zdrada przez internet Post autor: gabi22 » 27 wrz 2019, 20:47 Wiesz samo pisanie o niczym nie świadczy. Może to była tylko zabawa z jej strony, bez żadnych większych emocji, czy uczuć. Nic nie wiadomo. Faktycznie nie powinno mieć to miejsca, ale jak chcesz mieć pewność czy nie zostałeś w jakiś inny sposób zdradzony. To najlepiej skorzystaj z usług agencji detektywistycznej . Oni pomogą zebrać dla ciebie wszystkie informacje co twoja połówka robi, gdzie etc. Wróć do „Tematy różne” Przejdź do Forum ↳ Architektura - projekty, pomysły, inspiracje ↳ Wnętrza ↳ Domy ↳ Budynki usługowe ↳ Budowa i remont - majsterkowanie - narzędzia - sklepy ↳ Nowe domy ↳ Stare domy ↳ Adaptacje ↳ Porady ↳ Czy to się opłaca? ↳ Materiały ↳ Wykonawcy ↳ Ogród i balkon - zakładamy ogródek! ↳ Ogród latem ↳ Ogród zimą ↳ Aranżacje ↳ Oświetlenie ↳ Nawadnianie ↳ Rośliny ogrodowe ↳ Rośliny na balkon ↳ Mała architektura ↳ Nawozy ↳ Wnętrza - design, ciekawe sklepy, wartościowi producenci ↳ Remont ↳ Adaptacje pomieszczeń ↳ Instalacje ↳ Ogrzewanie ↳ Wentylacja ↳ Tapety, farby, płytki ↳ Oświetlenie ↳ Meble ↳ Zrób to sam ↳ Sypialnia - pomysły aranżacji, dodatki, tekstylia, kwiaty ↳ Inspiracje ↳ Łóżka ↳ Szafy ↳ Pościel ↳ Salon - jak urządzić funkcjonalny pokój dzienny ↳ Pokój dziecka - meble, organizery, tanie rozwiązania ↳ Łazienka - jak praktycznie urządzić łazienkę ↳ Meble - sklepy offline i online, producenci, ceny, opinie ↳ Tematy różne ↳ Życie poza projektowaniem - śluby, rodzina, problemy ↳ Porady ↳ Ciekawostki ↳ Polecane strony ↳ Opinie o firmach ↳ Ogłoszenia PRACA Share Mam 32 lata. Półtora miesiąca temu dowiedziałam się, że mąż od 3 lat miał romans z 10 lat młodszą dziewczyną. Jesteśmy małżeństwem od 11 lat, mamy dwoje dzieci. Mąż, gdy się dowiedziałam błagał i przepraszał, prosił o szansę, zapewniał, że kocha tylko mnie a tamta nic nie znaczy. Zostałam, bo mimo wszystko go kocham, ale nie radzę sobie... Nie mam siły na nic, nie mam siły sprzątać, gotować, w pracy też mam zaległości.. Nie mogę przestać myśleć o tym że on przez tak długi czas mnie zdradzał... Jak mam nauczyć się z tym żyć? Edited September 15, 2020 by MałaMi88 Dodanie informacji Quote Link to comment Share on other sites Share Jeżeli prosił o wybaczenie to on powinien zrobić wszystko, żebyś poczuła się znów kochana. Jeśli mu zależy, to on powinien przejąć pałeczkę. A jeśli nie, to znaczy, że nie jest Ciebie wart. Jak zdradził raz, to czy nie zdradzi znowu? Zastanawiałabym się nad tym, czy ten związek ma sens. Z drugiej strony są jednak dzieci, którym na pewno zawali się świat. Ale musisz patrzeć przede wszystkim na siebie! Może okaże się, że będziesz bardziej szczęśliwa będąc sama, bądź w przyszłości z innym partnerem, który nie zdradzi. Moim zdaniem 3 letni romans to nie jest nic przypadkowego i nieznaczącego. No i znów moim zdaniem, o zdradzie nie da się tak łatwo zapomnieć, o ile w ogóle się da. I o ile w ogóle da się z tym żyć ciągle o tym myśląc... Quote Link to comment Share on other sites Author Share Wiesz, ciężko jest odejść jeśli się kogoś kocha... miłość nie wypala się nagle... Zwłaszcza, że dla mnie nasze małżeństwo zawsze było dobre. My się nigdy nie kłóciliśmy, rozmawialiśmy ze sobą godzinami. Mąż zawsze był dla mnie czuły i dobry. Jest też świetnym ojcem. W łóżku też nie mieliśmy problemów do niedawna... Zaczęłam podejrzewać go właśnie kiedy zobaczyłam że coś przestało nam grać w łóżku. Ale to się stalo dosłownie parę miesięcy temu, w życiu bym nie pomyślała, że to mogło trwać 3 lata. Ja sobie nie wyobrażam życia bez mojego męża, a co dopiero z kimś innym... Rozstanie na razie nie wchodzi dla mnie w grę... Chcę walczyć o to małżeństwo, przynajmniej spróbować. Rozważam pójście do terapeuty, być może gdy z kimś porozmawiam to będzie mi łatwiej przez to przejść. Do tej pory nie rozmawiałam o tym z nikim... Czuję się upokorzona, nie chce żeby ktoś wiedział.. Bo ja zawsze zachwalałam męża i nasze małżeństwo, jakie jest dobre i szczęśliwe... Nie potrafię teraz przyznać jak bardzo się myliłam i jaka byłam głupia. Jeśli chodzi o męża to widzę, że on się stara, robi wszystko żebym mu zaufała znów. Przyjmuje ode mnie każdy cios. Przejął obowiązki domowe, bo wie że ja nie mam do tego siły i głowy. Bardziej się zaangażował w to nasze codzienne życie żebym ja miała czas na dojście do siebie. Nie wymaga ode mnie niczego, mówi, że każdego dnia budzi z się z myślą, że być może to była jego ostatnia noc w domu, bo ciągle boi się że go wyrzucę, że jednak nie dam rady. Słyszałam jak szlocha po nocach... Nie wiem czemu mnie zdradził, szukam jakiegoś powodu... Tuż przed rozpoczęciem romansu stracił tatę i dziadka, którzy przeszli ciężkie choroby, a on się nimi zajmował... W tamtym czasie teściowa też bardzo na mnie najeżdżała... Nie wiem, może to był powód który go do tego popchnął? A potem nie umiał zrezygnować...zwlaszcza że ta dziewczyna miała wcześniej próbę samobójczą i teraz też groziła ze jeśli coś jej się stanie to będzie to wyłącznie jego wina, choć ona doskonale wiedziała, że on ma żonę i dzieci. Staram się jakoś to sobie wszystko wytłumaczyć, ale nie mogę znieść myśli że on kochał się z inną, że inna trzymał w ramionach.... Że robił z nią to setki razy przez te 3 lata... Czy da radę zapomnieć z czasem? Czy kiedyś to przestanie bolec? Quote Link to comment Share on other sites Author Share To miało być śmieszne? Po co w ogóle jesteś na tym forum? Nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia to nie odpowiadaj na czyjeś posty. Quote Link to comment Share on other sites Share @MałaMi88 pisze Pani, że rozważa Pani pójście do terapeuty. Jeśli żadne z Was nie myśli o rozwodzie to sugeruję terapię par. Będziecie mogli omówić kryzys w związku, wypowiedzieć swoje emocje, sprawdzić czy chcecie być razem i odbudować małżeństwo. Zastanawiając się sama nad tym jaki był powód zdrady jeszcze Pani dorzuca sobie nieprzyjemnych emocji do już tak trudnej sytuacji. Pisze Pani, że boi się Pani oceny innych osób "Nie potrafię teraz przyznać jak bardzo się myliłam i jaka byłam głupia." Pani ufała mężowi a została przez niego oszukana więc straciła Pani poczucie bezpieczeństwa a do tego bierze Pani winę na siebie - za to, że zdradził, za to, że Pani nie zauważyła. Jak mogła Pani zauważyć skoro mu Pani ufała? Po co Pani sama się negatywnie ocenia? Lepiej porozmawiać z mężem, sprawdzić jakie są szanse odbudowania relacji jeśli tego oboje chcecie, przepracować negatywne emocje i sprawdzić czy chce i może Pani wybaczyć. Pozdrawiam, Katarzyna Quote Link to comment Share on other sites Share @miiio to forum ma służyć wsparciem osobom, które przeżywają trudności w swoim życiu. Widziałam w poprzednich Twoich wypowiedziach, że były one pomocne dla innych użytkowników forum. Co się stało, że teraz Twoje wypowiedzi mają inny wydźwięk? pozdrawiam, Katarzyna Quote Link to comment Share on other sites Author Share @katarzyna Tuszyńska Dziękuję Pani za odpowiedź, oboje z mężem chcemy spróbować wszystko naprawić, niestety mieszkamy w bardzo małym mieście i jedyni psycholodzy, którzy prowadzą terapie małżeńskie są naszymi znajomymi. Do najbliższego obcego psychologa mamy prawie 100 km. Niby nic, ale niestety z systemem naszej pracy ciężko wygospodarować tyle czasu żeby dojeżdżać. Rozmawiamy z mężem godzinami, ale nie wiem czy to wystarczy, żeby to przepracować. Zaczęliśmy razem pracować żeby spędzać trochę więcej czasu razem. Do tej pory mąż bardzo dużo pracował, widzieliśmy się tak naprawdę 3 może 4 razy w tygodniu po kilka godzin. Widzę, że on żałuje.. Słyszę jak płacze, kiedy myśli że już śpię...Ciężko mi to wszystko sobie poukładać, ale bardzo chce. Chcę żeby nasze życie było takie jak kiedyś. Wiem, że to nie będzie łatwe. Napisałam na tym forum bo liczyłam że ktoś mi odpisze, że pomoże mi w moich rozmyśleniach. Przykro mi, że są ludzie którzy szydza z czyjegoś nieszczęścia....dlatego nie chciałam nikomu mówić o tym co się stało, bo niestety zdarzają się ludzie, którzy obwiniają żonę, bo oczywiście facetowi wolno wszystko i widocznie żonie cos brakuje skoro poszukał gdzie indziej.... Quote Link to comment Share on other sites Share Dnia o 11:47, MałaMi88 napisał: Wiesz, ciężko jest odejść jeśli się kogoś kocha... miłość nie wypala się nagle... Zwłaszcza, że dla mnie nasze małżeństwo zawsze było dobre. My się nigdy nie kłóciliśmy, rozmawialiśmy ze sobą godzinami. Mąż zawsze był dla mnie czuły i dobry. Jest też świetnym ojcem. W łóżku też nie mieliśmy problemów do niedawna... Zaczęłam podejrzewać go właśnie kiedy zobaczyłam że coś przestało nam grać w łóżku. Ale to się stalo dosłownie parę miesięcy temu, w życiu bym nie pomyślała, że to mogło trwać 3 lata. Ja sobie nie wyobrażam życia bez mojego męża, a co dopiero z kimś innym... Rozstanie na razie nie wchodzi dla mnie w grę... Chcę walczyć o to małżeństwo, przynajmniej spróbować. Rozważam pójście do terapeuty, być może gdy z kimś porozmawiam to będzie mi łatwiej przez to przejść. Do tej pory nie rozmawiałam o tym z nikim... Czuję się upokorzona, nie chce żeby ktoś wiedział.. Bo ja zawsze zachwalałam męża i nasze małżeństwo, jakie jest dobre i szczęśliwe... Nie potrafię teraz przyznać jak bardzo się myliłam i jaka byłam głupia. Jeśli chodzi o męża to widzę, że on się stara, robi wszystko żebym mu zaufała znów. Przyjmuje ode mnie każdy cios. Przejął obowiązki domowe, bo wie że ja nie mam do tego siły i głowy. Bardziej się zaangażował w to nasze codzienne życie żebym ja miała czas na dojście do siebie. Nie wymaga ode mnie niczego, mówi, że każdego dnia budzi z się z myślą, że być może to była jego ostatnia noc w domu, bo ciągle boi się że go wyrzucę, że jednak nie dam rady. Słyszałam jak szlocha po nocach... Nie wiem czemu mnie zdradził, szukam jakiegoś powodu... Tuż przed rozpoczęciem romansu stracił tatę i dziadka, którzy przeszli ciężkie choroby, a on się nimi zajmował... W tamtym czasie teściowa też bardzo na mnie najeżdżała... Nie wiem, może to był powód który go do tego popchnął? A potem nie umiał zrezygnować...zwlaszcza że ta dziewczyna miała wcześniej próbę samobójczą i teraz też groziła ze jeśli coś jej się stanie to będzie to wyłącznie jego wina, choć ona doskonale wiedziała, że on ma żonę i dzieci. Staram się jakoś to sobie wszystko wytłumaczyć, ale nie mogę znieść myśli że on kochał się z inną, że inna trzymał w ramionach.... Że robił z nią to setki razy przez te 3 lata... Czy da radę zapomnieć z czasem? Czy kiedyś to przestanie bolec? Musisz go bardzo kochać. Ja bym nie wybaczyła, nie mogłabym znieść myśli, że przytulał, dotykał inną. Że mnie kłamał przez kilka lat. Co Ci mówił? Że co robi? Że gdzie jest? Ale ja, to ja. Rozumiem Twoje myśli, bo jednak wszystko by się nagle zmieniło, całe Twoje życie. Wasze życie. Dlatego życzę powodzenia, rzeczywiście może skorzystaj z pomocy psychologa, najlepiej twarzą w twarz. Życzę, abyś nie żałowała swojej decyzji. Aaa i śmierć bliskich go nie tłumaczy. Zawsze będzie szukał innej, gdy będzie miał problemy? Quote Link to comment Share on other sites Author Share 9 godzin temu, Gosiag napisał: Musisz go bardzo kochać. Ja bym nie wybaczyła, nie mogłabym znieść myśli, że przytulał, dotykał inną. Że mnie kłamał przez kilka lat. Co Ci mówił? Że co robi? Że gdzie jest? Ale ja, to ja. Rozumiem Twoje myśli, bo jednak wszystko by się nagle zmieniło, całe Twoje życie. Wasze życie. Dlatego życzę powodzenia, rzeczywiście może skorzystaj z pomocy psychologa, najlepiej twarzą w twarz. Życzę, abyś nie żałowała swojej decyzji. Aaa i śmierć bliskich go nie tłumaczy. Zawsze będzie szukał innej, gdy będzie miał problemy? On zdradzał mnie w czasie pracy, kiedy miał nocny dyżur ona przyjeżdżała do niego i robili to w samochodzie. Dlatego nigdy bym się nie spodziewała, bo on nie miał innej sposobności do tego. Zawsze po pracy wracał do domu, nigdy nigdzie nie chodził sam, zawsze zabierał mnie ze sobą, spędzał ze mną każdą wolną chwilę. Naprawdę wszyscy znajomi i bliscy zawsze mówili, że zazdroszczą nam tego jak się kochamy, że widać to jak on mnie kocha...i tak się zawsze czułam... Kochana... Nigdy nie dał mi odczuć, że coś jest nie tak. Nie wiem czemu mi to zrobił. Mówi, że podobało mu się to, że taka młoda ładna dziewczyna tak się w nim zakochała i go podziwiała , że czuł się dowartościowany, atrakcyjny, bo zaczął mega łysieć i nie czuł się już męski. Wiem że to beznadziejne usprawiedliwienie. Wiesz, może ja też już nie okazywałam mu takiego zainteresowania jak wcześniej, bo miałam dom, dzieci i pracę na głowie i byłam zmęczona, bo on był ciągle w pracy i do tego jeszcze zajmował się dziadkiem i tatą. Nie miałam siły żeby zająć się sobą i swoim wyglądem. Nie mówię, że się zapuściłam bo wyglądałam zawsze ok,ale w pewnym momencie też straciłam taki pazur, który miałam wcześniej... To też nie jest powód do zdrady, do tak długiego romansu, ale wiem że bez przyczyny to się nie stało i problem leży gdzieś zawsze po środku. Mam tylko nadzieję, że skoro chcemy oboje naprawić nasze małżeństwo to się uda. Wiem, że on też chce, bo przecież mógł odejść, nie zatrzymałam go na siłę, dałam mu wybór. Quote Link to comment Share on other sites Share @MałaMi88 przede wszystkim to bardzo dobrze, że rozmawiacie o tym i staracie się wypracować rozwiązania. Czyli znajdujecie wspólne obszary i chcecie dalej być ze sobą. Jeśli terapia stacjonarna nie wchodzi w grę ze względu na odległości to możecie poszukać terapii par on-line. Pozdrawiam, Katarzyna Quote Link to comment Share on other sites Aż 80 procent korzystających z tej nowoczesnej metody zbliżenia to właśnie panowie. Ale liczba kobiet z roku na rok systematycznie rośnie. Zjawisko to występuje już prawie we wszystkich krajach - podaje Gazeta Współczesna."Od kilku miesięcy mój chłopak podgląda jakieś dziewczyny na nk. Szuka jakiś starych znajomych i chce się z nimi umawiać na mnie to drażni bo znam swoją wartość i głupio mi że mam takiego dziwnego gościa. Jego koledzy twierdza , ze przesadzam ale ja porostu nie potrafię udawać że mi się to podoba...Dodam że on ma 27 lat a podgląda 18-19 latki albo dziewczyny cieszące się raczej złą reputacją...ja sama nie mam nk, bo miałam dosyć podlizywania się o tym myślicie, czy ze mną jest coś nie tak???"Takie wpisy znajdują się na jednym z popularnych kobiecych forów internetowych."(...)Mój też miał. I powiedziałam ,że albo ja albo ten burdel którym jest nk. Nie dziwię ci się ani trochę. Masa związków się przez to rozpada. Nawet udowodnione jest,że od kiedy istnieje nk mamy więcej rozwodów. (...)"Ukryci za ekranem monitora mogą być kim tylko chcą. Internet daje im zupełną anonimowość. W wirtualnej rzeczywistości nie ma wiecznie niezadowolonej i zmęczonej żony ani zrzędzącego męża, który nie podnosi się z kanapy. Są sami macho i pogromczynie męskich serc. Krok po kroku, od rozmowy, przez flirt, bywa, że dochodzi do zdrady. Internetowej, ale jednak nad niewiernością w Internecie wśród polskich użytkowników sieci przeprowadził w sierpniu znany seksuolog profesor Zbigniew Izdebski. W wypowiedzi dla "Dziennika" potwierdził, że to zjawisko coraz częstsze. Podniecenia seksualnego w wyniku internetowych flirtów doznaje już ok. 600 tysięcy Wystarczy jednak prowadzić rozmowy w ukryciu, nie wspominając już o doznaniu podniecenia seksualnego podczas flirtowania, by zostało ono uznane przez partnera za niedochowanie wierności - uważa prof. Zbigniew przez Internet uprawiają przede wszystkim mężczyźni. Aż 80 procent korzystających z tej nowoczesnej metody zbliżenia to właśnie panowie. Ale liczba kobiet z roku na rok systematycznie rośnie. Zjawisko to występuje już prawie we wszystkich Mój chłopak mnie zdradza na Naszej Klasie! -

zdrada przez internet forum